dziennikarz

Przenośne laboratorium dla rolników? – polskie rozwiązanie firmy Nexbio

O polskiej biotechnologii może być niedługo głośno za granicą, a to za sprawą innowacyjnego rozwiązania firmy Nexbio, które niedawno zostało docenione w konkursie InfoShare Startup Contest, organizowanym przez Fundację InfoShare i Gdański Inkubator Przedsiębiorczości STARTER. Lubelski start-up odebrał z rąk prezydenta Gdańska nagrodę w wysokości 20 tys. euro za badania w zakresie analiz molekularnych służących wczesnemu wykrywaniu chorób zagrażających uprawom (np. zbóż) oraz nad wykorzystującym te możliwości przenośnym laboratorium dla rolników. „Wygraną w konkursie Startup Contest na InfoShare traktujemy jako potwierdzenie potencjału, jaki tkwi w firmie, oraz ważny krok na drodze jej rozwoju” – mówi dr inż. Adam Kuzdraliński, prezes zarządu Nexbio, a zarazem wykładowca na wydziale nauk o żywności i biotechnologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Wygrana w największym w tej części Europy konkursie dla start-upów jest tym bardziej godna uwagi, że Nexbio to firma z raptem rocznym stażem. Spółka powstała w 2015 roku z inicjatywy lubelskich naukowców na bazie innego start-upu zajmującego się genetyką  Vitagenum. Została dofinansowana w ramach projektu Innova-Invest realizowanego przez Lubelski Park Naukowo-Technologiczny w działaniu 3.1. Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, pozyskała także dofinansowanie z funduszy prywatnych. Te środki umożliwiły jej rozpoczęcie działalności i stworzenie zespołu. Pozwoliły także na wyposażenie laboratorium w najnowocześniejszy sprzęt diagnostyczny, jakiego nie powstydziłyby się bardziej doświadczone laboratoria, m.in. 16-kapilarny sekwenator DNA, termocykler do reakcji real-time PCR ze światłowodowym systemem detekcyjnym, termocyklery do reakcji PCR, również w systemie gradientowym, spektrofotometr III generacji do pomiarów w mikroobjętościach w technologii SmartPath.

Fotolia_109982311_1

Pomysłodawcy chcą, aby przenośne laboratorium trafiło pod przysłowiowe strzechy: „Bardzo nam zależy na tym, żeby urządzenie było dostępne do powszechnego użytku. Musi być zatem niedrogie i proste w obsłudze. Do takiego modelu zmierzamy”. Terminarz prac nad projektem jest dość napięty, a plany pomysłodawców ambitne. Jak mówi prezes Nexbio, „tempo prac będzie zależało od wielu czynników, bo trzeba pamiętać, że oprócz rozwiązań czysto konstrukcyjnych niezwykle ważne będzie także opracowanie paneli testów, umożliwiających przeprowadzenie analiz. Zależy nam na tym, aby produkt wszedł na rynek w 2018 lub 2019 roku”

Firma mimo krótkiego stażu ma już na koncie pracę nad kilkoma projektami i kilka innych działań: „Opracowanie nowych molekularnych testów diagnostycznych umożliwiających identyfikację kluczowych patogenów grzybowych pszenicy zwyczajnej (Triticum aestivum L.) do zastosowań w ukierunkowanej ochronie roślin” – projekt finansowany przez NCBiR (LIDER V); „Identyfikacja regionów genomu oraz markerów DNA związanych z heterozją w heksaploidalnym pszenżycie ozimym” – projekt finansowany przez MRiRW; współautorstwo rozwiązań patentowych, m.in. w zakresie biotechnologii „Sposób wykrywania obecności genu karłowatości w materiale genetycznym pszenżyta oraz parastarterów do wykrywania obecności genu karłowatości” (PL 214501 B1); praktyczne doświadczenie kierunkowe w zakresie badania środków ochrony roślin do celów rejestracyjnych w ramach współpracy z Bayer CropScience, Syngenta, Sumi Agro Poland, Cheminova, Organika Jaworzno, Dow Agro Science i in.; szkolenia z zakresu biologii molekularnej zakończone certyfikatem na Massachusetts Institute of Technology (MIT). W zespole Nexbio znalazły się zarówno osoby z doświadczeniem naukowym z zakresu genetyki i metod molekularnych, jak i praktycy, mający od lat kontakt z praktycznymi aspektami wykorzystywania wyników badań. Ponadto młoda firma współpracuje ze specjalistami z kilkunastu jednostek naukowych z zakresu bioinformatyki, hodowli roślin, zwierząt, analiz białek, konwencjonalnej mikrobiologii i innych dziedzin.

Firma oferuje zastosowanie metod badań molekularnych, pozwalających na stuprocentową identyfikację organizmów występujących w produktach spożywczych, a także na ich ilościowe określenie. Jej badania umożliwiają też zidentyfikowanie organizmów zagrażających różnego rodzaju uprawom roślinnym (zbożu, owocom twardym i miękkim, warzywom) wraz z ich ilościowym określeniem.

Stosowane przez nią metody oparte na analizie DNA są dokładniejsze i szybsze w porównaniu z tradycyjnymi metodami identyfikacji mikrobiologicznej. Jak dowiedzieliśmy się w firmie, zastosowanie molekularnych metod badań umożliwia m.in.: jakościową ocenę obecności DNA danego organizmu, przypisanie do gatunku/podgatunku; ilościową ocenę obecności DNA danego organizmu, w tym np.: analizę porównawczą obiektów badawczych (alternatywa dla oceny wizualnej porażenia roślin przez patogeny); ocenę obecności patogenów w glebie oraz w bardzo wczesnych stadiach rozwoju choroby, kiedy to ocena wizualna nie jest jeszcze możliwa.

Powód, dla którego Nexbio zostało dostrzeżone przez InfoShare, to prowadzone przez nią unikalne w skali globalnej badania w zakresie opracowania paneli testów genetycznych pod kątem wykrywania patogenów roślin. „W efekcie możliwe jest wcześniejsze zapobieganie rozwojowi patogenów poprzez celowy dobór środków ochrony roślin” – wyjaśnia Adam Kuzdraliński. „Takie rozwiązanie byłoby tańsze, bardziej efektywne i z pewnością bardziej ekologiczne niż obecne sposoby ochrony roślin, gdyż powodowałoby mniejsze zużycie pestycydów, do tego wyłącznie takich, które zwalczają faktycznie istniejące zagrożenie”. Póki co obecność patogenów zauważa się dopiero, gdy objawy są już wyraźne. Patogeny mogą powodować straty w uprawach, mogą także być toksyczne. Dzięki rozwiązaniu Nexbio nieprawidłowości będzie można wykrywać, jeszcze zanim coś takiego wydarzy. To pozwoli na znaczne ograniczenie środków ochrony roślin, a w konsekwencji na zaoszczędzenie środków wydawanych na pestycydy i ochronę środowiska.

Dodatkowo firma pracuje nad przenośnym laboratorium, które już za kilka lat może znacznie ułatwić życie polskim (i nie tylko) rolnikom. „Lab in the Box” to przenośny moduł analiz DNA, który, ma umożliwić sprawdzenie obecności patogenów roślin w warunkach polowych, bez konieczności zawożenia próbek do specjalistycznego laboratorium. „Rozwiązanie, które opracowujemy, umożliwi wykrywanie patogenów na roślinach uprawnych, niezależnie od ich gatunku. Wszystkie mikroorganizmy, które atakują rośliny, mają DNA, a więc rozwiązanie takie umożliwi wykrycie dowolnego agrofagu. W przyszłości umożliwi nawet identyfikację owadów, a w dalszej kolejności wirusów” – wyjaśnia Adam Kuzdraliński.

Czy z rozwiązania będą mieli szansę skorzystać również zagraniczni rolnicy? Bardzo możliwe, gdyż informacja o innowacyjności prac lubelskiego start-upu dociera już poza Polskę. „Na razie możemy mówić o zainteresowaniu pomysłem, nad którym pracujemy. I rzeczywiście to zainteresowanie już wykracza poza granice kraju. Cieszy nas to, gdyż sukces przedsięwzięcia będzie polegał na obecności naszych rozwiązań na rynkach międzynarodowych” – mówi prezes firmy. „Rynek startupów w szeroko rozumianej branży Agro rozwija się niezwykle dynamicznie, podobnie w dziedzinie life-science. Działając niejako na styku tych dwóch branż, chcemy zaproponować rozwiązania unikalne w skali światowej, bo też problemy, jakim chcemy zapobiegać, mają charakter globalny. Choroby roślin uprawnych to wyzwanie, z jakim mierzą się producenci w każdym zakątku świata. Powstają zatem różne rozwiązania, np. wykorzystujące drony czy analizę danych zawartych w glebie, są także podejmowane próby miniaturyzacji niektórych urządzeń laboratoryjnych. Ten rynek idei jest bardzo szeroki, a my ze swoimi pomysłami mamy szansę na nim zaistnieć”.


aa