redaktor naczelny „Magazynu Spożywczego”

Kompania społeczna

Kompania Piwowarska udowadnia, że wielka firma ma wielki wpływ na społeczeństwo i środowisko. I wbrew temu, do czego przywykliśmy, wpływ ten może być również pozytywny.

Chmiel gwarancją smakuDroga do idealnego smaku zaczyna się pod gołym niebem. Jednym z głównych surowców w browarnictwie jest chmiel. Kompania Piwowarska kupuje chmiel od przetwórców, którzy nabywają go bezpośrednio od rolników. Przetwórcy podlegają ścisłemu procesowi akredytacji. Kontrola obejmuje nie tylko procesy w zakładach przetwórczych, ale też parametry jakościowe chmielu. Chmiel w browarze przechowuje się w chłodniach, co zabezpiecza go przed utratą właściwości smakowo-zapachowych.Polacy spożywają coraz więcej alkoholu – obecnie spożycie wynosi 10,1 l na osobę rocznie (dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego za rok 2012). Największy, bo blisko 60-proc. udział w tej konsumpcji ma piwo. Wskaźnik ten stale rośnie kosztem wina i wyrobów spirytusowych. To, że Polacy piją coraz więcej piwa, jest zarówno dobrą, jak i złą wiadomością dla firm takich jak poznańska Kompania Piwowarska, należąca do międzynarodowego koncernu piwowarskiego SABMiller. Dobra, ponieważ perspektywy wzrostu sprzedaży wciąż są korzystne. Zła, ponieważ rynek zbliża się do granicy nasycenia, a to zaostrzy walkę konkurencyjną. W dodatku wzrasta popularność piw lżejszych, zawierających mniej alkoholu. Środek ciężkości przesuwa się w stronę walorów konsumpcyjnych, dlatego coraz silniejszą pozycję zaczynają zajmować m.in. piwa smakowe i radlery o niskiej zawartości alkoholu.

kompania3_MS_01

Kusi Małgośka, wabi Layla

Piwo pijemy jednak najczęściej w domowym zaciszu, ewentualnie na festynach, najrzadziej – w lokalach gastronomicznych. Popularny anglosaski zwyczaj sączenia złocistego trunku w pubach na razie się u nas nie przyjął; problemem jest nie tylko cena, lecz także – często – uboga oferta lokali. Kompania Piwowarska zamierza to zmienić, kusząc Polaków atmosferą dobrej zabawy. „Postanowiliśmy rozśpiewać puby – mówi Paweł Kwiatkowski, dyrektor ds. korporacyjnych i rzecznik prasowy firmy. – Zorganizowaliśmy cykliczne imprezy ze śpiewem i piwem marki Tyskie w rolach głównych – w sumie 70 koncertów. KP zaangażowała kapelę, która ma w repertuarze największe polskie i zagraniczne szlagiery – od «Małgośki» Maryli Rodowicz, po «Laylę» Erica Claptona. Wydaliśmy śpiewniki, które są udostępniane konsumentom w lokalach. W połowie sierpnia ruszył cykl biesiad, który objął lokale z terenu Śląska i okolic. Koncerty odbywają się we wszystkie dni tygodnia za wyjątkiem poniedziałków”.

Efekty wydają się zachęcające. Pomysł wspólnego śpiewania podniósł atrakcyjność lokali. Okazało się, że Polacy potrafią i lubią się bawić. Rzecznik firmy zapewnia, że podczas organizowanych przez Kompanię Piwowarską imprez frekwencja i konsumpcja w lokalach rosną o połowę w stosunku do dotychczasowych rezultatów. Seria rozśpiewanych spotkań przy piwie marki Tyskie w lokalach Śląska i okolic zakończyła się w październiku ubiegłego roku.
kompania21_MS_01

Etatowi smakosze

Wspólne śpiewanie choćby i największych szlagierów na niewiele się zda, jeśli klientom piwo nie zasmakuje. Browary dokładają zatem starań, by opuszczający je trunek miał zawsze identyczną zawartość alkoholu, ekstraktu i dwutlenku węgla, a ponadto właściwą barwę, klarowność i lepkość. Zwracają również uwagę na goryczkę i trwałość piany. „Każdy browar Kompanii Piwowarskiej dysponuje laboratorium produkcji, rozlewu i sensorycznym – mówi Paweł Kwiatkowski. – W laboratorium produkcji poddaje się analizie sam proces, półprodukt i produkt. Badanie produktu gotowego, zarówno piwa, jak i jego opakowania, odbywa się w laboratorium rozlewu. Laboratorium sensoryczne jako jedyne polega na zmysłach: wzroku, smaku, a przede wszystkim węchu wyszkolonych sensoryków. Wąchają oni, smakują i oceniają piwo, dostarczając cennych informacji o jego jakości”.

W panelu degustacyjnym Kompanii Piwowarskiej biorą udział odpowiednio dobrane osoby o ponadprzeciętnej wrażliwości na odbieranie smaku i zapachu, zatrudnione w różnych obszarach: produkcji, laboratorium, administracji, planowaniu, IT lub technice. „Szukamy ludzi o określonych predyspozycjach, a następnie ich szkolimy i sprawdzamy. Z kandydatów tworzymy grupę około 20 osób o najwyższych kwalifikacjach – uzupełnia dyrektor Kwiatkowski. – Wspomnę tylko, że Joanna Wasilewska, specjalistka ds. sensoryki w browarze w Białymstoku, dwa razy z rzędu zwyciężyła w konkursie Degustator Roku organizowanym przez SABMiller dla browarów wchodzących w skład Grupy”.

Szukamy ludzi o określonych predyspozycjach, a następnie ich szkolimy i sprawdzamy. Z kandydatów tworzymy grupę około 20 osób o najwyższych kwalifikacjach

Obecnie w KP są trzy panele degustacyjne, po jednym w każdym browarze – w Białymstoku, Tychach i Poznaniu. W zależności od wielkości produkcji przeprowadzają testy piwa raz lub dwa razy dziennie.

Poszerzanie wąskich gardeł

Nie, nie chodzi o gardła piwnych smakoszy; te, jak wskazują badania GUS-u, są niezwykle pojemne. Gdy Kompania Piwowarska wprowadziła na rynek szereg innowacji, „wąskim gardłem” okazały się piwnice w Browarze Poznań, wymuszające optymalizację planów produkcyjnych, które musiały pogodzić testowe partie piwa ze standardowymi markami. „Praca nad nowymi recepturami wymaga od nas realnego uwarzenia piwa, nad którym dopiero pracujemy – tłumaczy Paweł Kwiatkowski – co w wypadku dużego browaru nastręcza pewnych trudności w efektywnym wykorzystaniu linii produkcyjnych i rozlewniczych”.

Dlatego w lipcu 2013 r. rozpoczęła się rozbudowa fermentowni o dziesięć zbiorników fermentacyjnych. Cztery będą miały taką samą pojemność jak dotychczasowe (ok. 5000 hl), a sześć pozostałych – mniej więcej o połowę mniejszą (ok. 2300 hl). Kolejnym elementem inwestycji są trzy zbiorniki piwa gotowego, czyli tuż po filtracji, a przed rozlewem, o dwóch różnych wielkościach – jeden ma ok. 3000 hl, dwa mniejsze po 1300 hl. Wszystkie zbiorniki zostaną dobudowane do istniejących już obiektów i staną w jednym kompleksie. Dodatkowo w obecnej hali magazynu wyrobów gotowych poznańskiego browaru powstanie nowa linia rozlewnicza obsługująca butelki zwrotne. Będzie ją opuszczać 60 tys. butelek na godzinę.

„Rozbudowa fermentowni ma być zakończona wiosną 2014 r. – informuje dyrektor Kwiatkowski. – To oznacza, że w przyszłym sezonie będziemy już warzyć i rozlewać piwo z nowej inwestycji”.

kompania4_MS_01

EkoKompania

Poznańska spółka skrupulatnie dba zarówno o proces produkcji, jak i konsumpcji swoich wyrobów.  Nas zainteresował jednak jeszcze inny aspekt działalności browarniczej; mniej może estetyczny, lecz równie ważny – zagospodarowanie odpadów. Tyski browar KP uruchomił w 2003 r. własną podczyszczalnię ścieków. „Przesłanki były dwie – mówi dyrektor Paweł Kwiatkowski. – Po pierwsze, ochrona środowiska. Miejska oczyszczalnia przed rozbudową nie była w stanie właściwie oczyścić naszych ścieków. Po drugie, koszty. Miejska oczyszczalnia wprowadziła bardzo rygorystyczne limity parametrów ścieków, które można wprowadzać do kanalizacji, oraz wysokie kary za ich przekraczanie. Zainwestowaliśmy więc we własną oczyszczalnię, dzięki czemu nasze koszty spadły, a oczyszczalnia miejska otrzymuje ścieki bogate w związki organiczne, co jest bardzo ważne dla biologicznego procesu ich oczyszczania”.

Ścieki technologiczne powstające w wyniku procesów produkcji piwa należą do grupy biologicznie rozkładalnych. W Tyskich Browarach Książęcych do ich podczyszczenia zastosowano metodę beztlenową z osadem granulowanym

Inwestycja we własną podczyszczalnię przyniosła również dodatkowe korzyści w postaci odzysku biogazu, spalanego następnie w firmowej kotłowni. Dwa lata temu odzyskano ponad 1,5 mln m3 biogazu, pokrywając 16,22% zapotrzebowania. Ścieki technologiczne powstające w wyniku procesów produkcji piwa należą do grupy biologicznie rozkładalnych. W Tyskich Browarach Książęcych do ich podczyszczenia zastosowano metodę beztlenową z osadem granulowanym.

kompania6_MS_01

„Początek procesu zaczyna się w pompowni głównej, gdzie na rzadkiej kracie koszowej następuje wstępne oczyszczanie mechaniczne ścieków surowych – opowiada dyrektor Kwiatkowski. – Następnie ścieki kierowane są do podczyszczalni na specjalne sita obrotowe. Dalej trafiają do zbiornika buforowego, gdzie następuje proces fermentacji kwaśnej, czyli przekształcania zanieczyszczeń organicznych ChZT do lotnych kwasów tłuszczowych, przy udziale bakterii hydrolitycznych i kwasogennych. Wytworzone kwasy tłuszczowe są substratem dla bakterii metanogennych. Ze zbiornika buforowego ścieki są kierowane do zbiornika recyrkulacyjnego, a następnie prowadzone są do serca podczyszczalni – reaktora IC (Internal Circulation, czyli wewnętrzna recyrkulacja), gdzie następuje zasadnicze oczyszczenie ścieków. W reaktorze ścieki oczyszczane są w warunkach beztlenowych. Zanieczyszczenia ChZT zawarte w ściekach przekształcane są w biogaz, dwutlenek węgla i niewielką ilość biomasy komórkowej. W dwóch zbiornikach umieszczonych nad IC reaktorem następuje separacja biogazu od ścieków. Biogaz przesyłany jest do stacji odsiarczania THIOPAQ®, w której pozbawiany jest zanieczyszczeń, a następnie wpływa do zbiornika magazynowego, po czym jest sprężany i kierowany do kotłowni. Mieszanina otrzymanego biogazu i zakupionego gazu ziemnego spalana jest w kotłach parowych gazowo-olejowych”.

„Zmodernizowaliśmy również kotłownię w browarze w Poznaniu, rezygnując ze spalania węgla na rzecz gazu ziemnego. Pozwoliło to zmniejszyć produkcję CO2 z 77 004 Mg w roku 2005 do 42 373 Mg w roku 2011, czyli o 55% w ciągu 5 lat” – uzupełnia Paweł Kwiatkowski.

kompania1_MS_01

Kompania społeczna

Coraz więcej współczesnych firm zdaje sobie sprawę, że prowadzenie biznesu to nie tylko produkcja i sprzedaż, lecz także odpowiedzialność. Te mniejsze angażują się w rozwój społeczności lokalnych, szukając w nich swojego miejsca, zamiast stać z boku. Te większe, uświadamiając sobie siłę swoich wpływów, angażują się w działania na szczeblu krajowym lub wręcz globalnym, niekoniecznie wprost związane z ich działalnością.

„Kompania Piwowarska, podobnie jak i pozostałe browary wchodzące w skład Grupy SABMiller, od lat mierzy postępy swojej odpowiedzialności biznesowej – wyjaśnia Paweł Kwiatkowski. – Czyni to w ramach 10 priorytetów zrównoważonego rozwoju, wspólnych dla całej Grupy. Jednym z nich jest zmniejszenie skutków HIV i AIDS w obszarach, na które mamy wpływ”.

AIDS to choroba, która dotyczy głównie Afryki – zamieszkuje ją 67% wszystkich nosicieli wirusa HIV na świecie – ale rozwija się również w innych krajach. Według ostatniego raportu z Programu ONZ nt. HIV/Aids (UNAIDS) na świecie żyje dziś ponad 33,3 mln ludzi zakażonych wirusem HIV lub chorych na AIDS. W Polsce od wdrożenia badań w 1985 r. do 31 marca 2013 r. stwierdzono 16 511 przypadków zakażenia HIV i 2 870 zachorowań na AIDS – 1 194 chorych zmarło (dane NIZ-PZH). Walka z tą chorobą to obecnie jeden z globalnych priorytetów.

kompania5_MS_01

Źródło: Obliczenia PARP na podstawie danych GUS-u.

„Jako Kompania Piwowarska prowadzimy działania w zakresie profilaktyki i edukacji – mówi dyrektor Kwiatkowski. – W ramach opieki medycznej nasi pracownicy mogą nieodpłatnie wykonać testy w placówkach medycznych Medicover lub skorzystać z ogólnopolskiej bazy punktów wykonujących testy. Naszym zadaniem jest także stałe monitorowanie liczby osób zarażonych wirusem HIV w Polsce. Na bieżąco informujemy pracowników o zagrożeniach i profilaktyce, w szczególności w trakcie obchodzonego 1 grudnia Światowego Dnia Walki z AIDS. Kompania Piwowarska dołączyła również do akcji edukacyjnej, wydając ulotkę przy współpracy z Fundacją Edukacji Społecznej.

Do 10 priorytetów SABMiller, poza ograniczaniem skutków HIV/AIDS, zaliczają się m.in.: program przeciwdziałania nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu, ograniczanie zużycia wody w procesach produkcyjnych i redukcja zużycia energii i emisji dwutlenku węgla.


aa