główny specjalista PARP, koordynator projektu ISR

Odroczona konsumpcja czy trwały wzrost?

Branża spożywcza w Polsce nie tyle została „ominięta” przez spowolnienie gospodarcze, ile należy do branż najbardziej odpornych na wahania koniunktury. Wiecznie żywe jest stwierdzenie McDonalds’a: „nawet w kryzysie ludzie muszą jeść”. Z drugiej strony segment spożywczy jest istotnym komponentem sprzedaży detalicznej, mocno powiązanej z koniunkturą gospodarczą. Jakie perspektywy rysują się przed branżą spożywczą w roku 2014?

Początek roku to okres, kiedy często rozmawiamy o perspektywach i szansach dotyczących sytuacji w całej gospodarce i w jej poszczególnych branżach. Dane uzyskiwane w poprzednich miesiącach wskazywały na powolną poprawę koniunktury już od drugiego kwartału 2013 r. Czy firmy odczuwały tę poprawę? Większość raczej wierzyła, że poprawa następuje, niż widziała to w swoich wynikach finansowych. Czy pozytywną zmianę odczujemy w bieżącym roku? Prognozy na rok 2014, opublikowane przez ekspertów w projekcie Instrument Szybkiego Reagowania, są optymistyczne.

W najnowszym z kwartalnych raportów ISR przygotowywanych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości we współpracy z Małopolską Szkołą Administracji Publicznej (UEK) eksperci wskazali, że obserwować będziemy wyższe tempo zmian PKB, które w I kwartale może wynieść 3,49%, 4,49% w II kwartale, a w kolejnych ma szansę jeszcze wzrosnąć. Prognozy te dotyczą modelu z wyłączonym czynnikiem cyklicznym, po jego uwzględnieniu prognozy nadal wskazują na ożywienie, jednak trochę słabsze, bowiem nieprzekraczające 4%. Mimo że prognozy OECD są niższe niż zespołu ISR i kształtują się na poziomie 2,7%, warto zwrócić uwagę, że również OECD dostrzegło sygnały przełamania spowolnienia i podniosło prognozy dotyczące poziomu PKB dla Polski na rok 2014 o 0,5 pp. w porównaniu z poziomem sprzed pół roku. Powodami, które OECD wymieniło w uzasadnieniu tej decyzji, był lepszy niż oczekiwano poziom popytu wewnętrznego i eksportu. Podobnie postąpiła Komisja Europejska, która – obserwując poprawę sytuacji gospodarczej w drugiej połowie 2013 r. – podniosła prognozę dla Polski do poziomu 2,5%. Źródłem wzrostu, zdaniem KE, będzie eksport, zastępowany stopniowo przez rosnący popyt wewnętrzny.

Odroczona konsumpcja czy trwały wzrost?

Dlaczego dane dotyczące PKB mają tak duże znaczenie dla przedstawicieli biznesu? Jeśli wzrost gospodarczy osiągnie poziom 2–3%, to zagrożenie upadłością w tym roku może być podobne do sytuacji z ostatnich miesięcy. Skala upadłości zmniejszy się zauważalnie dopiero wtedy, gdy gospodarka będzie się rozwijać w tempie wyraźnie wyższym niż 3%.

Pozytywny trend można również dostrzec, gdy przyjrzymy się danym dotyczącym spożycia ogółem, które w III kwartale 2013 r. było wyższe o 1,2% niż przed rokiem. Spożycie indywidualne wzrosło o 1%, natomiast publiczne – o 1,7%. Na pewną stabilizację nastrojów wskazują również roczne dane dotyczące bieżącego i wyprzedzającego wskaźnika ufności konsumenckiej. W porównaniu z rokiem 2012 w roku 2013 bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej był o 2,8 pp. wyższy, natomiast wskaźnik wyprzedzający – o 3 pp. wyższy. Grudzień był też szóstym z kolei miesiącem, w którym wartość wyprzedzającego wskaźnika ufności konsumenckiej się poprawiała.

Jakie wnioski dotyczące kondycji branży spożywczej płyną z powyższych danych? Bieżącą sytuację i perspektywy dla poszczególnych działów i grup działalności w 2014 r. szczegółowo opisuje XI Raport kwartalny ISR przygotowywany w ramach komponentu badawczego projektu Instrument Szybkiego Reagowania (ISR) i prowadzony zgodnie z koncepcją Instrumentu Wczesnego Ostrzegania. Eksperci ISR, analizując sytuację przedsiębiorstw, wyróżniają trzy przedziały stopnia zagrożenia upadłością: poziom niski (akceptowalny), poziom ostrzegawczy oraz poziom wysoki. Ocena stopnia zagrożenia upadłością dokonywana jest w skali całej gospodarki, ale też w poszczególnych jej sektorach, w podziale na usługi, produkcję i działalność handlową. Szczegółowe analizy schodzą też na poziom oceny sytuacji firm według działów PKD.

Branża spożywcza to konglomerat kilku dość zróżnicowanych działów gospodarki i sytuacja w różnych jej częściach niekoniecznie jest taka sama. Jej trzonem jest 10. dział PKD, czyli „produkcja artykułów spożywczych”, jednak to również „produkcja napojów” oraz „produkcja wyrobów tytoniowych”. Jeśli chodzi o dział „produkcja artykułów spożywczych”, autorzy Raportu ISR wskazują na dodatnie tempo zmian produkcji, jednak z dużym prawdopodobieństwem spadku produkcji rok do roku. W przypadku produkcji napojów autorzy Raportu ISR prognozują tylko krótkotrwałą poprawę sytuacji na początku 2014 r. W kwestii wyrobów tytoniowych zespół badawczy zaznacza, że dział ten charakteryzuje wysoka amplituda wahań cyklicznych, sięgająca nawet 15%, a poprawy sytuacji możemy się spodziewać w połowie 2014 r. Dr Stanisław Kluza, ekspert i recenzent raportów w projekcie ISR, pytany o perspektywy dla branży spożywczej potwierdza, że kształtują się one bardzo korzystnie, a potencjalne ryzyka w wybranych segmentach nie są tzw. „scenariuszami na spadek”, lecz co najwyżej na mniejszy lub ograniczony wzrost.

Od wielu lat możemy obserwować zarówno skuteczniejsze wchodzenie polskich produktów spożywczych na rynki Europy Zachodniej, utrzymanie wysokich standardów jakości przez producentów oraz skuteczne wykorzystanie funduszy unijnych. Dlatego wśród danych, które mogą pomóc w prognozowaniu sytuacji w branży spożywczej, są również dane dotyczące eksportu. Prof. Jerzy Hausner – wskazując gałęzie gospodarki, które wykorzystują swoje eksportowe szanse – wymienia m.in. branżę spożywczą: „Trzeba jednak dostrzec i te sektory naszej gospodarki, które znacząco podniosły swoje możliwości eksportowe w następstwie przemyślanych inwestycji. Przykładem może być przemysł rolno-spożywczy. Tu inwestycje w przetwórstwo i chłodnictwo osłabiły odczuwanie sezonowości sprzedaży i uatrakcyjniły ofertę”. Dane za trzy kwartały 2013 r. potwierdzają wzrost eksportu o 4,8% oraz spadek importu o 1,8% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Eksport w cenach bieżących za pierwsze trzy kwartały 2013 r. wyniósł 471,3 mld zł, a import – 474,9 mld zł. W tym czasie również o blisko 15% wzrósł polski eksport na rynki rozwijające się i słabo rozwinięte. Entuzjazm eksporterów w połączeniu z ograniczeniem importu spowodował, że ujemne saldo wymiany handlowej w pierwszej połowie roku 2013 wyniosło zaledwie 3,6 mld zł (wobec –33,9 w trzech pierwszych kwartach 2012 r).

Jednak dobre dane dotyczące eksportu nie zawsze przekładają się na dobre wyniki w branży spożywczej. Doświadczyliśmy już sytuacji zamykania rynków na produkty spożywcze wytwarzane w Polsce. Również w roku 2014 ryzyko polityczne zamknięcia rynków wschodnich, np. pod pretekstem fitosanitarnym, będzie jednym z potencjalnych problemów dla przedstawicieli branży spożywczej. Dr Stanisław Kluza – pytany o ryzyka, na które w 2014 roku branża spożywcza również powinna zwrócić uwagę – wskazuje na proces zmian preferencji konsumenckich: „Ryzyko to jednak nie przychodzi z zaskoczenia i ma charakter procesu, do którego producenci mogą się dostosowywać w sposób ciągły i w dłuższym horyzoncie czasu”. Dodaje, że w analizie branży spożywczej „należy rozłącznie analizować potencjał eksportowy i sytuację na rynku krajowym”.

Perspektywy rysujące się przed polskimi przedsiębiorcami w najbliższych kwartałach są optymistyczne. Jednak obecna wiedza o zmianach w gospodarce nie pozwala jeszcze jednoznacznie przesądzić, czy wracamy na ścieżkę trwałego i wysokiego wzrostu gospodarczego. Zdaniem dr. Stanisława Kluzy głębokie obniżki stóp procentowych w pierwszej połowie 2013 r. wykreowały silny impuls ożywienia gospodarki. Nie mamy jednak pewności, czy będzie on trwał jedynie kilka kwartałów i wygaśnie, czy przełoży się na efekty mnożnikowe i w rezultacie na odwrócenie trendów na rynku pracy, w szczególności prowadząc do spadku bezrobocia i wzrostu zatrudnienia. „Pierwsza faza ożywienia wykreowana impulsem monetarnym została zauważona m.in. w obszarze zaspokojenia tzw. «odroczonej konsumpcji». Jednak dopiero wzrost zatrudnienia może przełożyć się na większy wzrost sprzedaży FMCG, w tym również produktów spożywczych” – podsumowuje Kluza.

Tekst opracowany na podstawie recenzji Stanisława Kluzy do wyników 11. edycji badań w projekcie ISR oraz analiz opublikowanych w Raportach z oceny stopnia zagrożenia przedsiębiorstw upadłością – komponent mikroekonomiczny i komponent makroekonomiczny – raporty 11. Raporty dostępne są do pobrania na stronie <www.isr.parp.gov.pl>.


aa