Dziennikarz

Sezon na piwa smakowe

Europejscy piwosze szukają nowych doznań, dlatego coraz chętniej sięgają po piwa z domieszką lemoniad i soków owocowych.

piwa-smakowe4_MS_02Od kilku lat obserwujemy zmianę gustów polskich piwoszy. Pod koniec XX w. hitem były piwa mocne (zawierające więcej niż 6,2% alkoholu), z czasem konsumenci „spuszczali z tonu” i coraz częściej zaczęli sięgać po trunki o mniejszej zawartości alkoholu. Na fali tych zmian coraz popularniejsze stawały się piwa regionalne, rzemieślnicze, pszeniczne i smakowe. I to właśnie ta ostatnia kategoria w ciągu minionych dwóch lat zasłużyła sobie na miano nowego hitu. Bo choć jej całościowy udział w rynku piwnym – mniej więcej 8% – może nie powala na kolana, to już kilkudziesięcioprocentowa dynamika wzrostu robi wrażenie.

Kategoria warta uwagi
Zeszłoroczne wyniki sprzedaży piwa w Polsce raczej nie zachwyciły browarników. W 2013 r. sprzedaż tego trunku spadła o ponad 2%, do niewiele ponad 37 mln hl. Wszystkiemu winny był spadek optymizmu konsumenckiego, rekordowe wyniki rok wcześniej i… pogoda, bo do pogorszenia wyników sprzedażowych przyczyniają się nie tylko chłody, ale też i upały. A w zeszłym roku lato nie dość, że przyszło późno, to jeszcze było wyjątkowo ciepłe. Jednak teraz powiało optymizmem. Jak prognozuje Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce Browary Polskie, w 2014 r. sprzedaż piwa ustabilizuje się na obecnym poziomie, jednak nie wyklucza się również niewielkiej, jednoprocentowej poprawy wyników. I jak przewidują eksperci, swój udział w tym mogą mieć właśnie piwa smakowe – shandy i radler – czyli mieszanki piwa z sokami owocowymi i lemoniadami, zwykle charakteryzujące się niewielką zawartością alkoholu.

piwa-smakowe-tabela1_MS_02

„Duże nadzieje wiążemy również z piwami typu shandy, które nie są typowymi piwami smakowymi, ale kompozycjami piwa i lemoniady. Dynamika sprzedaży w tym segmencie wyniosła aż 180%” – Wojciech Mrugalski, Kompania Piwowarska

„W tym roku spodziewamy się raczej stabilizacji na rynku piwa pod względem ilości spożycia, ale jednocześnie liczymy na niewielki wzrost rynku pod względem wartościowym dzięki coraz bogatszej ofercie piw specjalnych, niepasteryzowanych i smakowych. Te ostatnie w najbliższych latach mogą osiągnąć ok. 10% w sezonach letnich” – mówi Bartosz Grodny, Marketing Manager Carlsberg Polska.

Podobnego zdania jest Wojciech Mrugalski, kierownik ds. komunikacji Kompanii Piwowarskiej: „Duże nadzieje wiążemy również z piwami typu shandy, które nie są typowymi piwami smakowymi, ale kompozycjami piwa i lemoniady. Dynamika sprzedaży w tym segmencie wyniosła aż 180%. Fanami shandy są zarówno ci, którzy chcą próbować nowych smaków, jak i poszukiwacze orzeźwienia” – dodaje Wojciech Mrugalski.

Nie tak krótka historia
Choć może się wydawać, że piwa smakowe są nowinką sprzed dwóch lat, to w rzeczywistości pojawiły się one znacznie wcześniej. Na początku wybór był dość skromny. Na półkach co jakiś czas można było znaleźć redlery lub shandy z zagranicznych browarów, browarów regionalnych, firmowane niszowymi markami. Ożywienie zapoczątkowało pojawienie się w Polsce na początku XXI w. piwa Redd’s, które – jak pokazały badania Instytutu Badań Opinii i Rynku PENTOR wykonane na zlecenie „Poradnika Handlowca” – okazało się najczęściej sprzedawanym piwem smakowym. Niespełna 12 lat później nastąpił prawdziwy boom. W 2012 r. wszyscy duzi gracze zaczęli wprowadzać do swojej oferty radlery lub shandy, a konsumenci się w nich zakochali. Co się zmieniło? Po pierwsze, sami konsumenci – po piwo sięgają coraz młodsi dorośli, a ci lubią być zaskakiwani. Dodatkowo zmieniła się kultura picia – Polacy są coraz bardziej świadomi i coraz częściej zdają sobie sprawę, że „karty piw” nie ograniczają się do lagerów, co można było zaobserwować wcześniej na przykładzie piw pszenicznych i niepasteryzowanych.

piwa-smakowe-tabela2_MS_02

„Nowa kategoria piw smakowych została szczególnie doceniona przez płeć żeńską i młodszych konsumentów. Możemy powiedzieć o rozszerzeniu grupy docelowej i nie obserwujemy tu efektu kanibalizmu rynkowego. Mała zawartość alkoholu i nowe, ciekawe orzeźwiające smaki tego na rynku wcześniej nie było – i to jest główne źródło sukcesu tej kategorii” – wyjaśnia Grzegorz Jankowski, wiceprezes zarządu Van Pur sp. z o.o., czwartej co do wielkości firmie piwowarskiej w Polsce.

piwa-smakowe1_MS_02

Potrzeba innowacyjności
Polski rynek piwny uważany jest za nasycony, a co za tym idzie – browarom coraz trudniej konkurować na poziomie „klasycznych” lagerów. I choć piwa z tej kategorii wciąż są najchętniej wybierane przez konsumentów, to producenci muszą szukać nowych możliwości. W sukurs przyszli im sami piwosze i wspomniane już ich zamiłowanie do nowych propozycji smakowych. Browary dostrzegły w tym swoją szansę. „Wprowadzanie nowych produktów, szczególnie z kategorii specjalności, jest szansą na zyskanie sympatii i zainteresowania konsumenta. Wyzwaniem dla browarów może być wysoki poziom spożycia piwa w Polsce. Zbliżamy się do konsumpcji na poziomie 100 l piwa per capita i choć do europejskich liderów – Czechów czy Niemców – nadal trochę nam brakuje, to rynek nie może rosnąć w nieskończoność. W praktyce oznacza to, że musimy nie tyle nadążać za trendami, co je kreować, wprowadzać na rynek innowacje i zaspokajać gusta coraz bardziej wymagającego i wyedukowanego konsumenta. Dostrzegamy szanse na wzrost rynku w ujęciu wartościowym, a nie wolumenowym, a na tym najbardziej nam zależy. Taki wzrost może nam przynieść rozwijający się segment specjalności i marek premium, które wykazują największą dynamikę sprzedaży” – mówi Wojciech Mrugalski. Dlatego będą się pojawiać nowe rodzaje piwa, a jak przewiduje Bartosz Grodny z Carlsberg Polska, ten trend pozwoli zrekompensować stagnację lub czasami lekki spadek zainteresowania piwami jasnymi pełnymi oraz mocnymi.

Garść nowości
Kompania Piwowarska, która ma już w swoim portfolio piwa smakowe Redd’s oraz zeszłoroczną nowość – Lecha Shandy – w tym roku również postawiła na nowinki. Pierwszą z nich jest Lech Ice Shandy, czyli połączenie cytrynowej lemoniady oraz Lecha Premium. Z kolei marka Redd’s w tym roku pojawiła się w nowej formule – z podwyższoną zawartością piwa (91% piwa, 9% syropu) i wariantach smakowych. I tak tego lata piwosze będą mogli spróbować piw Redd’s o smaku jabłka i limonki, malin, żurawin, a także piwa łączącego smak ananasa oraz grejpfruta.

Również Carlsberg Polska wzbogacił swoją ofertę piw z tej kategorii. „W roku 2013 wprowadziliśmy sporo innowacji – z piw smakowych były to m.in. Okocim Radler i Somersby. W roku 2014 Carlsberg Polska buduje swoją pozycję na podstawie nowości z roku 2013 i poszerza ofertę o nowe smaki” – mówi Bartosz Grodny. I tak w tym sezonie zadebiutował Okocim Radler o smaku grejpfrutowym, limonkowy Carlsberg Citrus, a Somersby dostępne jest również w wariancie jeżynowym.

Odświeżono też popularną markę bezalkoholowego piwa Karmi, dodając do popularnego już Karmi Classic dwa nowe smaki: żurawinowy oraz tiramisu.

Żywiec z kolei postawił nie na nowe smaki, ale na bezalkoholowy wariant cytrynowej Warki Radler. „Jest mniej słodka niż popularne gazowane napoje orzeźwiające, ma także mniej kalorii. Ale przede wszystkim Warka Radler Zero nie zawiera alkoholu, może więc towarzyszyć naszym konsumentom tam, gdzie napoje alkoholowe nie mają wstępu, np. w trakcie posiłku w pracy oraz podczas aktywności sportowych – tłumaczy decyzję koncernu Sebastian Tołwiński, rzecznik prasowy Grupy Żywiec.

piwa-smakowe2_MS_02

Jeszcze inną taktykę przyjął browar Van Pur, który ma w swojej ofercie Łomżę Lemonowe.

„W tym roku nie planujemy wprowadzać nowych wariantów smakowych. Rodzina Łomży zawiera siedem różnych propozycji, w tym nowość Łomżę Jasne Pełne w oldschoolowym bączku oraz Łomżę Export w podobnym opakowaniu. Myślę, że to optymalne portfolio” – tłumaczy Grzegorz Jankowski z Van Pur.

Miłośnicy piw smakowych mają już wiele powodów do zadowolenia, a wszystko wskazuje na to, że tak jak w roku ubiegłym i tego lata możemy oczekiwać edycji limitowanych piw smakowych. A – jak zgodnie twierdzą przedstawiciele koncernów piwowarskich – jeżeli ta kategoria będzie się rozwijać, to w kolejnym sezonie pojawią się następne niespodzianki. Bo skoro konsumenci łakną nowości, to grzechem byłoby im ich nie zaproponować.

 

Zapraszamy do lektury wywiadu z Danutą Gut – dyrektorem biura zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie – Rok pod znakiem innowacji


aa