redaktor naczelny „Magazynu Spożywczego”

e-Food – świadome zakupy

Świadome kupowanie produktów spożywczych jest proste – trzeba sprawdzać datę i skład. Ale co dalej?

Przepisy zobowiązują producentów do podawania pełnego składu produktów, nierzadko jednak chemicznie brzmiąca nazwa lub tajemniczy skrót nic nie mówią konsumentom. Z pomocą przyszła im firma Bird of Fire Bogumił Jankiewicz, która stworzyła aplikację e-Food przeznaczoną na telefony komórkowe.

e-Food to podręczny skaner produktów pozwalający na weryfikację składu i szkodliwości składników zawartych w żywności. Aplikacja zawiera bogatą bazę dodatków typu E wraz z opisem ich działania i potencjalnej szkodliwości. Konsument znajdzie w niej również słownik pojęć związanych z przemysłem spożywczym i dostęp do społecznościowej bazy informacji na temat pożywienia.

Wystarczy zeskanować telefonem komórkowym kod kreskowy produktu, a na ekranie pojawią się informacje dotyczące jego składu oraz potencjalnych zagrożeń. Wszystkie dodatki oceniane są w pięciostopniowej skali:
1. Pożyteczny – jedz na zdrowie.
2. Raczej obojętny – OK, możesz to zjeść ale nie szarżuj.
3. Podejrzany – uważaj, to może mieć różne skutki dla Twojego zdrowia.
4. Szkodliwy – lepiej tego nie jedz!
5. Mocno szkodliwy – odstaw ten produkt i zapomnij o nim raz na zawsze!

Obecnie w bazie aplikacji znajduje się 10 000 produktów.

I w tym miejscu pojawia się kość niezgody pomiędzy twórcami aplikacji a Polską Federacją Producentów Żywności, której zdaniem zawarte w niej treści pochodzą z niewiarygodnych źródeł i mogą wprowadzać w błąd. „[Takie aplikacje] powodują nieuzasadnione poczucie zagrożenia. Podważają wiarygodność systemu bezpieczeństwa i urzędowej kontroli żywności w Polsce, wpływają tym samym na podejmowane decyzje konsumenckie i naruszają dobre imię producentów żywności wymienionych w aplikacji” – tłumaczy Andrzej Gantner, dyrektor generalny PFPŻ w rozmowie z Gazetą.pl.

Twórcy aplikacji odpierają zarzuty, twierdząc, że korzystają ze źródeł ogólnodostępnych (etykiety produktów), natomiast rozmowy, które prowadzili z przedstawicielami firm i sieci handlowych, zakończyły się fiaskiem. Trudno się jednak oprzeć stwierdzeniu, że gdyby e-Food zamiast krytyki uzyskał wsparcie ze strony PFPŻ, zyskałby na tym przede wszystkim konsument.

 

Źródło: polakpotrafi.pl/projekt/efood; Gazeta.pl


aa