redaktor naczelny „Magazynu Spożywczego”

Ekspozycja wina na półkach nie spełnia oczekiwań

Ustawienie butelek na półce w sklepie wg kraju pochodzenia jest błędem, uważa Faktoria Win.

W sklepach przyjęto ustawiać butelki z winami na półkach wg kraju pochodzenia. Często zdarza się, że nie są one nawet oznakowane jako wina wytrawne, półwytrawne, półsłodkie i słodkie. Badania przeprowadzone na zlecenie Faktorii Win (projekt grupy Eurocash, właściciela m.in. sieci Delikatesy Centrum i Lewiatan) sugerują, że taki podział to złe rozwiązanie. Wśród czynników decydujących o wyborze konkretnego wina, wskazywanych przez ankietowanych, kraj pochodzenia i szczep zajmują dopiero czwarte miejsce.

Kolejnym utrudnieniem jest brak możliwości dotknięcia towaru, co uniemożliwia konsumentowi zapoznanie się z etykietą i spokojne zastanowienie się nad wyborem. Klient nie może też liczyć na fachową poradę, szczególnie w mniejszych i średnich sklepach, gdzie półka z winem jest oddzielona od kupującego ladą, a sprzedawcy brakuje odpowiedniej wiedzy, aby zasugerować potencjalnemu nabywcy wybór.

W sprzedaży win nie sprawdza się również zasada „im większy wybór, tym lepiej”. Duża ilość przytłacza, a wybór zaczyna zajmować zbyt wiele czasu, przez co klient w ogóle rezygnuje z zakupu.

Faktoria Win uważa, że znalazła na to sposób. Wprowadza prosty, drewniany regał do sklepów i sklepików, tworząc osobny punkt sprzedażowy. Regał występuje w trzech rozmiarach, które mieszczą kolejno 34, 62 i 124 starannie wyselekcjonowane wina w przystępnej cenie podzielone na 5 przejrzystych kategorii: Na prezent, Na randkę, Relaks, Do posiłku, Relaks i Z przyjaciółmi.

Źródło: Faktoria Win.
Fot.: Faktoria Win.


aa