redaktor naczelny „Magazynu Spożywczego”

Kultura picia wina w Polsce

Wino z roku na rok zyskuje kolejne rzesze nowych zwolenników. Według danych TNS OBOP obecnie już niemal połowa Polaków deklaruje jego picie [1]. Stabilny wzrost i coraz większa popularność sprawiają, że powoli możemy mówić o wyłaniającej się, odrębnej, typowo już polskiej kulturze picia wina. O jej obrazie oraz o tym, co, gdzie i jak pijemy mówi Polska Rada Winiarstwa i jej członkowie.

Polska a reszta świata

Na kulturę picia wina składają się takie elementy jak: sposób i miejsce konsumpcji oraz cały związany z tym ceremoniał, rodzaje spożywanych trunków i oczywiście wiedza, tj. znajomość podstawowej terminologii, umiejętność czytania etykiet itp. Porównując Polskę do krajów zachodnich, w szczególności tych z regionu Morza Śródziemnego, które cechuje utrwalona i długoletnia tradycja winiarska, wciąż jesteśmy nowicjuszami. Świadczyć o tym mogą chociażby podstawowe dane dotyczące spożycia wina per capita. W 2010 r. Polacy wypili łącznie 85 mln l wina [2]. Oznacza to, że przeciętny Polak wypił zaledwie nieco ponad 3 l, natomiast na Zachodzie średnia oscyluje między 25–40 l na osobę [3]. Faktem jest jednak to, że polski rynek wina gronowego od lat odnotowuje systematyczny wzrost, a Polacy coraz bardziej interesują się tym co i jak piją. Prognozowane spożycie w 2016 r. ma wynosić już 107 mln l [4].

Polski rynek wina gronowego od lat odnotowuje systematyczny wzrost, a Polacy coraz bardziej interesują się tym co i jak piją

Co prawda sami deklarujemy, że nasza wiedza jest ciągle niewielka (80% Polaków ocenia ją jako żadną lub bardzo ograniczoną [5]), jednak zainteresowanie tematyką winiarską zdecydowanie rośnie. Pozytywny wpływ na kulturę picia wina niewątpliwie mają takie czynniki jak: wzrost dochodów społeczeństwa polskiego, rozwój zainteresowań Polaków kuchniami z całego świata oraz turystyka. „Polacy są coraz bardziej otwarci na świat, podróżują, zwiedzają, szukają nowych smaków. Z zagranicznych wyjazdów wracają z bogatymi doświadczeniami dotyczącymi również świata win” – przekonuje Elżbieta Pawłowska, dyrektor biura Polskiej Rady Winiarstwa.

Co i jak pije polski konsument?

Wino pijemy coraz chętniej, ale przede wszystkim w domu w gronie najbliższych – przyjaciół i rodziny. Na restauracje jako miejsce najczęstszego spożycia wina wskazuje jedynie 9,10% wszystkich badanych [6]. Polacy sięgają przede wszystkim po wina stołowe (61,7%). Zdecydowanie rzadziej po wina deserowe i wermuty (19,8%) oraz wina musujące i szampany (18,5%) [7]. W obrębie win stołowych rok do roku widać systematycznie przesuwające się preferencje z win słodkich na półwytrawne i wytrawne (obecnie w sumie 62% całości udziału w rynku). Jeżeli chodzi o kolor, gustujemy w odmianach czerwonych (65%) [8], jednak najszybciej rośnie popularność win różowych. Dokonując wyboru, polski konsument coraz częściej kieruje się jakością i smakiem, nadal jednak ważnym kryterium pozostaje cena. „Najczęściej kupowane wina znajdują się w przedziałach 15–20zł oraz 20–25 zł za butelkę. Na wina powyżej 30 zł decyduje się zaledwie 3,2% ogółu kupujących” – relacjonuje Konrad Działak, dyrektor marketingu firmy Jantoń SA sp. k.

Kultura picia wina w Polsce

Najpopularniejszymi winami w ostatnich latach były wina bułgarskie. Rok 2013 r. w ilościowej sprzedaży należał przede wszystkim do win francuskich oraz amerykańskich i hiszpańskich. „Wśród 10 marek najchętniej polecanych przez Polaków niezmiennie znajdują się produkty naszych członków, m.in. Cin&Cin (Ambra SA), Kadarka Prestige (Jantoń SA sp. k.) czy Nalewka Babuni (Vinpol sp. z o.o.)” – mówi Elżbieta Pawłowska, dyrektor biura Polskiej Rady Winiarstwa.

Dokonując wyboru, polski konsument coraz częściej kieruje się jakością i smakiem, nadal jednak ważnym kryterium pozostaje cena

Wina produkujemy również sami – w Polsce po latach zapomnienia coraz prężniej rozwija się winiarstwo. Minie jednak wiele czasu, zanim docenimy polskie trunki, a ich podaż wzrośnie na tyle, by stanowić istotną część rynku. Na razie polskim winiarzom na przeszkodzie staje… polskie prawo. Uzyskanie mnóstwa pozwoleń, licencji i zaświadczeń może potrwać nawet kilka miesięcy. A później trzeba jeszcze cierpliwie znosić liczne drobiazgowe kontrole co najmniej kilku urzędów. Ostatnią barierą jest cena – niewielkie, rozdrobnione polskie winnice produkują niewiele, tymczasem wstępne inwestycje są kosztowne. Aby produkcja była opłacalna, polskie wino musiałoby kosztować ok. 60 zł za butelkę, co w naszych warunkach jest mało prawdopodobne.

Dyskonty kształtują gusta

„Przeważająca część sprzedaży ilościowej wszystkich win (ponad 90%) przypada na sklepy detaliczne, wśród których najważniejszym kanałem są dyskonty. Zdecydowanie marginalny udział w tym względzie mają specjalistyczne sklepy z winami – ok 1%” – mówi Michał Rozalicz, dyrektor marketingu firmy Ambra SA. Ogromna popularność dyskontów i rywalizacja o klienta spowodowały, że poszczególne sieci zaczęły intensywnie rozszerzać swój asortyment win. W ramach tych działań w portfolio niektórych sklepów znalazły się produkty z wyższej półki, niemal z każdego zakątka świata. Dzięki temu konsumenci otrzymali możliwość zetknięcia się z trunkami wcześniej im nieznanymi, co znacząco przyczynia się do rozbudzenia winiarskiej świadomości Polaków. Paradoksalnie skutkiem tego może być wzmożona potrzeba odkrywania nowych smaków, która skieruje kroki konsumentów do coraz liczniej powstających winiarni. Tam znajdziemy nie tylko różnorodne, unikatowe wina, ale również cenne porady ekspertów.

[1] Badania TNS OBOP dla sieci Lidl, marzec i sierpień 2013 r.
[2] Dane z raportu Wealth Solutions.
[3] Dane wewnętrzne Ambra SA.
[4] Dane z raportu Wealth Solutions.
[5] Badania TNS OBOP dla sieci Lidl, marzec i sierpień 2013 r.
[4] Jantoń za: Jan Garlicki, Centrum Badań Marketingowych Indicator, CMR, Polacy zaczynają doceniać smak wina, listopad 2012 r.
[5] Jantoń za: Anna Szymańska, Nielsen, Wina stołowe, listopad 2012 r.
[6] Dane wewnętrzne Ambra SA.


aa