redaktor naczelny „Magazynu Spożywczego”

Pora na pomidora!

Rusza czwarta edycja kampania przeciwdziałania otyłości u dzieci.

Technologia czyni cuda, ale wyrządza też szkody. Coraz mniej się ruszamy, odżywiamy się coraz bardziej przetworzonymi produktami, chętnie sięgamy też po cukier i tłuszcze. Nasi przodkowie musieli się sporo napocić, żeby zaspokoić swoje dzienne zapotrzebowanie na kalorie; nam przychodzi to bez trudu.

Nic dziwnego, że dietetycy i lekarze biją na alarm – wśród dorosłych z krajów najwyżej rozwiniętych otyłość stała się prawdziwą plagą. Niestety, coraz częściej dotyka także dzieci. Potwierdzają to m.in. raporty WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), UNICEF-u czy Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie (IŻiŻ). Z badań przeprowadzonych przez IŻiŻ w Warszawie wynika, że w grupie 13-latków co czwarty polski uczeń ma problem z otyłością.

Do przyczyn otyłości zalicza się przede wszystkim spożywanie wysoko kalorycznych posiłków z dużą zawartością tłuszczu i cukrów, lecz również brak ruchu i związany z nim siedzący tryb życia. Coraz więcej czasu spędzamy przed telewizorem i komputerem, który służąc pracy, rozrywce, zaspokojeniu potrzeb towarzyskich i nauce, przykuwa dzieci, młodzież i dorosłych do ekranu na długie godziny.

Trudno być autorytetem w dziedzinie żywienia i skutecznie nakłaniać dziecko do zdrowej diety, wcinając golonkę

Należy jednak pamiętać, że otyłość bywa również dziedziczna, choć niekoniecznie chodzi tu o geny – te odpowiadają zaledwie za kilka procent przypadków nadwagi. Dzieci dziedziczą natomiast zachowania i nawyki żywieniowe swoich rodziców. Otyli rodzice mogliby wprawdzie wpłynąć na zmianę odżywiania swoich pociech, lecz często tego nie robią, ponieważ akceptują własną nadwagę lub nie postrzegają jej za problem. Trudno też być autorytetem w dziedzinie żywienia i skutecznie nakłaniać dziecko do zdrowej diety, wcinając golonkę…

Warzywa - infografika

Nasza dieta staje się coraz uboższa w warzywa i owoce. W 2011 r. statystyczny Polak spożył średnio niewiele ponad 39 kg owoców i ich przetworów. To niemal 10 kg mniej niż 10 lat wcześniej. Nie lepiej przedstawiała się również konsumpcja warzyw i ich przetworów – porównując rok 2011 z 2002 dostrzec można blisko pięciokilogramowy spadek na osobę, do 59 kg, podczas gdy w 2002 r. przeciętny Polak spożył ich ponad 64 kg (dane: Zakład Ekonomiki Ogrodnictwa, IERiGŻ-PIB w Warszawie). W szkolnych sklepikach i stołówkach dominują niezdrowe przekąski; niestety, nauczyciele z rozgoryczeniem informują, że nawet w tych szkołach, które zdecydowały się wprowadzić zdrowe zasady żywienia na stołówkach i w asortymencie sklepików i bufetów, dzieciom zdarza się przynosić tzw. „śmieciowe jedzenie” z domu, w charakterze drugiego śniadania.

„Jak nauczyć dziecko jeść warzywa?”Dwu- i czterolatki chętniej akceptują nowe potrawy i szeroką gamę potraw niż 4–8-latki. Nie powinno się więc ograniczać dzieciom dostępu do różnych potraw z uwagi na to, że są za małe. Poza tym większość dzieci zjada nową potrawę dopiero po 10-15 próbach. My, rodzice, poddajemy się dużo wcześniej.
Dajmy też naszym dzieciom ułudę decydowania, co będą jeść. Zamieńmy pytanie: „Na co masz ochotę?” na: „Czy zjesz do obiadu brukselkę, czy fasolkę szparagową?”. Zadbajmy, aby dziecko mogło wybierać z produktów zdrowych, jak najbardziej różnorodnych. Warunek jest jeden: to MY dajemy również dobry przykład.
Zdrowie dzieci w rękach ich opiekunów

Co można z tym zrobić? Organizatorzy akcji „Pora na pomidora” mają wypróbowaną receptę – jeść więcej warzyw i owoców! Ponieważ jednak dzieci trudno jest przekonać do zdrowego odżywiania, szczególnie gdy wyniesione z domu nawyki sprzyjają rozwojowi otyłości, w tegorocznej edycji organizator kampanii „Pora na pomidora” działania kieruje m.in. do opiekunów i wychowawców, od których także zależy, co i jak często dzieci zjadają. Podczas szkoleń dowiedzą się oni, jakie znaczenie mają warzywa i owoce w codziennej diecie dzieci i młodzieży, a także poznają sposoby zapobiegania przyczynom oraz skutkom nadwagi i otyłości. Rola szkoły jest tu nie do przecenienia, na co wskazują badania przytaczane przez szczecińskie Centrum Leczenia Otyłości OTC. Zostały one przeprowadzone w wybranej szkole w dwóch grupach dzieci. Pierwszej rozszerzono program wychowania fizycznego, wprowadzając edukację żywieniową, druga natomiast miała program standardowy. Po roku w pierwszej grupie zmalały wskaźniki BMI, poprawiła się kondycja dzieci, a tym samym zmalało ryzyko rozwoju chorób serca. Najwyraźniej wiedza przyswojona w szkole przełożyła się również na zmianę domowych nawyków związanych z odżywianiem.

Jeżeli chcemy, by nasze dziecko rozwijało się prawidłowo, warto zatroszczyć się o jego właściwą dietę i nauczyć je jedzenia bez pośpiechu

„Warzywa i owoce odgrywają kluczową rolę w rozwoju dzieci, dlatego nie możemy zapominać o tych produktach podczas przyrządzania ich codziennych posiłków. Jeżeli chcemy, by nasze dziecko rozwijało się prawidłowo, warto zatroszczyć się o jego właściwą dietę i nauczyć je jedzenia bez pośpiechu”, mówi Alicja Kalińska, dyrektor Centrów Dietetycznych SetPoint, ekspert kampanii „Pora na pomidora”. „Gdy dziecko pozna zasady zdrowego odżywiania we wczesnym dzieciństwie, ma szansę stosować je w dorosłym życiu i na długie lata cieszyć się zdrowiem, pozytywną energią i szczupłą sylwetką”.

Podczas kampanii „Pora na pomidora” zaplanowano m.in.:

  • szkolenia dla kadry szkolnej, które poprowadzi dietetyk – specjalista ds. żywienia,
  • warzywno-owocowe warsztaty dla dzieci organizowane we współpracy z wybranymi szkołami i przedszkolami w kilku miastach w Polsce,
  • udział w pikniku Poznaj Dobrą Żywność oraz akcjach happeningowych w wybranych imprezach plenerowych,
  • konkursy dla rodziców i dzieci na wybranych portalach poświęconych rodzicielstwu.

Na stronie internetowej kampanii www.poranapomidora.com będzie można zapoznać się z wieloma nowymi informacjami z zakresu żywienia dzieci, m.in. jak rozpoznać niepokojące sygnały wzrostu wagi u najmłodszych, jak zmieniać złe nawyki żywieniowe czy też dlaczego nie powinnyśmy zapominać o warzywach i owocach w codziennej diecie. Na stronie regularnie pojawiać się będą przykładowe tygodniowe jadłospisy dla dzieci w różnym wieku oraz propozycje ciekawych przepisów z wykorzystaniem owoców i warzyw.

„Moje dziecko mogłoby jeść tylko słodycze”Często tracimy kontrolę nad niezdrowymi przekąskami naszych dzieci, szczególnie pod presją otoczenia. Nie chcemy, by czuło się inne, i przymykamy na to oko.
Jeśli chcemy zapanować nad podjadaniem, jasno określmy zasady jedzenia deserów, słodyczy – np. po głównym posiłku lub na imprezach urodzinowych. Nie powinno się nagradzać dziecka słodyczami za to, że ładnie zjadło obiad. Ograniczmy niezdrowe przekąski między posiłkami. Batonik, kilka cukierków, chrupek lub chipsów to niby nic, a jednak fatalnie wpływa na apetyt. Po takich przegryzkach dzieci często odmawiają zjedzenia normalnego posiłku po prostu dlatego, że nie zdążyły jeszcze zgłodnieć.
Zdrowie prosto z Polski

Na stronie internetowej akcji „Pora na pomidora” znalazło się również miejsce dla promocji polskich warzyw i owoców. Warzywa cebulowe, kapustne czy dyniowate, owoce jagodowe czy pestkowe – pod wszystkimi tymi kategoriami kryje się bogactwo informacji o ich przedstawicielach. Jest to przydatne kompendium wiedzy o skarbach, jakie rodzi polska ziemia. Zawiera wiadomości na temat zalet, składników odżywczych i witamin.

Informacje te mogą okazać się cenną pomocą także dla rodziców, którzy chcieliby wzbogacić codzienną dietę swojego dziecka, lecz brak im pomysłu, czym zastąpić lub uzupełnić tradycyjne kanapki na drugie śniadanie. Świetnym pomysłem może być zapakowanie pociechom do szkoły ulubionego świeżego lub suszonego owocu bądź soku. Można na przykład – do czego zachęcała ubiegłoroczna edycja programu „Pora na pomidora” – sięgnąć po jabłko.

Główną zaletą tego owocu, którego nasz kraj jest czołowym producentem, jest bowiem wszechstronność. Zawiera sporo potasu i żelaza. Węglowodany, występujące pod postacią fruktozy i glukozy, są bardzo dobrze przyswajalne przez organizm i bardzo szybko zasilają w energię. Pektyny, których w jabłku jest bardzo dużo, jak i zawarte w jabłku kwasy owocowe, pobudzają wydzielanie soków trawiennych i ułatwiają cały proces trawienny, a także absorbują w przewodzie pokarmowym trucizny i szkodliwe drobnoustroje. Regulują również perystaltykę jelit, przeciwdziałając zaparciom, zmniejszają wchłanianie cholesterolu, a dzięki temu skutecznie zapobiegają miażdżycy i chronią przed zawałem.

Jabłko - infografika

Jabłka zawierają też wiele witamin, w tym najważniejszą witaminę C, która wzmacnia układ odpornościowy. Najbogatsze w tę witaminę są owoce dojrzałe, rosnące po nasłonecznionej stronie drzewa. Im kwaśniejsza odmiana jabłek, tym więcej w nich witaminy C. Gromadzi się ona pod skórką, dlatego najlepiej jeść, gotować i piec owoce w całości, nieobrane, by wykorzystać wszystkie zawarte w nim składniki odżywcze. Najwięcej witaminy znajdziemy oczywiście w owocach surowych – im dłużej będziemy je poddawać obróbce termicznej, tym większe będą jej straty.

A zatem – jabłko na drugie śniadanie? Czemu nie!

Organizatorem kampanii „Pora na pomidora”, sfinansowanej ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw, jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.
Pytania rodziców i odpowiedzi dietetyków zamieszczone w ramkach pochodzą ze strony internetowej kampanii.


aa