redaktor naczelny „Magazynu Spożywczego”

Sawicki: Rosja nie grozi embargiem

Minister rolnictwa poinformował, że w piśmie, które otrzymał od Rosjan, nie ma ostrzeżenia o embargu.

W środę rosyjska agencja ITAR-TASS podała, że „z powodu braku skutecznych środków zapobiegających zagrożeniu fitosanitarnemu dla terytorium kraju Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) będzie zmuszona rozważyć nałożenie tymczasowych ograniczeń na dostawy owoców, warzyw i jagód z Polski, w tym za pośrednictwem państw trzecich”. Według danych Rossielchoznadzoru polskie produkty „w wielu przypadkach” stanowiły zagrożenie dla zdrowia rosyjskich konsumentów „w związku ze znacznym przekroczeniem dopuszczalnych maksymalnych norm zawartości pestycydów i obecności azotanów”. Według agencji szef Rossielchoznadzoru Siergiej Dankwert zwrócił się do polskiego ministra rolnictwa Marka Sawickiego „z prośbą o wydanie poleceń w celu zmiany obecnej sytuacji na lepsze”.

Jeszcze w środę rano na konferencji prasowej minister Marek Sawicki twierdził, że do resortu nie wpłynęło żadne pismo od Rosjan. Jednak, jak podaje agencja PAP, już w południe na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa Sawicki poinformował, że właśnie otrzymał od Rosjan pismo, w którym informują o nieprawidłowościach w handlu produkcją roślinną. „Nie jest to ostrzeżenie o embargu, tylko zwrócenie się do naszych inspekcji i do ministra o wzmożenie restrykcyjności kontroli”, powiedział.

Z danych resortu rolnictwa wynika, że w 2013 r. na 50 tys. wydanych świadectw fitosanitarnych tylko w dwóch przesyłkach stwierdzono nieprawidłowości.

Źródło: PAP.


aa